ŁELKOM TU ...
Tym razem zamierzam zdać się na los, miejsce podróży wybiorę przy pomocy, nieco już podstarzałego, globusa. Mocno rozkręcam kulę, zdecydowanym ruchem uderzam palcem... Niestety, palec przebija zmurszałą skorupę i tkwi w niej do połowy, przy czym rozpędzona ziemia... zresztą nieważne. Urwany palec to zły omen.
Wylosowany kraj to... No właśnie, olbrzymia zakrwawiona dziura w rejonie Bałkan nie pozwala mi zidentyfikować dokładnie docelowego kraju, ale to nie mój najważniejszy problem.
Gangrena, która wdała się z globusa, o mało nie pozbawiła mnie całej ręki. Dobrze, że byłem nieprzytomny, co oszczędziło mi stresów, kiedy przez cały tydzień lekarze walczyli o moje życie. Ponieważ żadna Kasa Chorych nie chciała się do mnie przyznać, większość środków przeznaczonych na podróż poszła na leczenie.
Próba uzyskania, sądownie, odszkodowania od Urzędu Kartograficznego za produkcję wyjątkowo niebezpiecznych globusów okazała się niewypałem, szczególnie w chwili, gdy prokurator pokazał wszystkim na sali napis znajdujący się pod globusem: "Ludwig Moritz und syn, Wolne Miasto Gdańsk, 193...". Dalej było zamazane, poza tym w gotyku ciężko się czyta.
Zmuszony do poważnych cięć w budżecie podróży (musiałem pokryć koszty rozprawy sądowej) jako środek lokomocji wybieram pociąg, przez Ukrainę, Rumunię, Bułgarię na Bałkany.
Lato zapowiadało się pięknie (30 stopni Celsjusza), więc pełen nadziei rozpocząłem podróż. Powykręcane pod wpływem upału szyny i spowodowane tym częste postoje, pozwalały mi dogłębniej poznać okolice. Ale nawet tak wytrawnego globtrotera jak mnie może znużyć podróż. Ukraińcy okazali się miłymi współpasażerami. Pomimo, że było ich sporo, wszyscy tłoczyli się na korytarzach, miałem wiec cały przedział dla siebie. Zmęczony wrażeniami i gorącem uciąłem sobie drzemkę.
Od kilku tygodni podróżuję pociągiem relacji Lwów - Sofia, przyklejony do dermy z siedzeń. Co jakiś czas dokarmiają mnie podróżni, a konduktor nie prosi już nawet o bilet. Droga redakcjo, proszę wyciągnijcie mnie stąd, a obiecuję, że już nigdzie więcej nie pojadę.
PS. Proszę o pośpiech, w następnym tygodniu cały skład idzie do kasacji!!!