STO LAT
Stoooo lat stoooooo lat, niech żyje żyje nam...
Dygresja nr 1 [biorąc pod uwagę rosnącą średnią życia, życzenia te są jak najbardziej nie na miejscu i w ogóle małe "fo pa"]
jeszcze raz, jeszcze raz niech żyje żyje nam...
Dygresja nr 2 [niech żyje nam jeszcze raz? Wiara w reinkarnację jest sprzeczna z
wyznawanymi na naszej szerokości geograficznej zasadami, co do ewentualnego życia po śmierci, jest, więc to ani chybi, jednoznaczna prowokacja zgniłego moralnie zachodu]
stoooo lat stoooooo lat, niech żyje żyje naaam,
niech żyje żyje naaam...
Dygresja nr 3 [śpiewający wątpią w inteligencję jubilata i śpiewają po raz kolejny, przypominając tym samym, że sto lat niech i żyje, ale potem to szlag niech go trafić, bo przecież można by śpiewać "sto i więcej lat"]
Niech mu gwiazda pomyślności,
nigdy nie zagaśnie, nigdy nie zagaśnie,
Dygresja nr 4 [durnota śpiewających osiąga geograficzny zenit. Znajomość astrologii, kosmologii i fizyki sprowadzają do przekonania, że obiekty gwiezdne o niewyobrażalnie dużej masie można ot tak sobie zgasić, nie wspominając, że może to mieć związek
z jakimkolwiek istnieniem ludzkim]
a kto z nami nie wypije niech pod stołem trzaśnie,
a kto z nami nie wypije niech pod stołem trzaśnie.
Dygresja nr 5 [jakkolwiek nasz chórek być może jest niedouczony, o tyle nigdy nie zapomni wypić kolejki, mało tego, odstępcy są srogo piętnowani i to pod groźbą kary śmierci. A potem się dziwimy, że we Francji istnieje powiedzenie "pijany jak Polak"]
Sto lat sto lat sto lat sto lat niechaj żyje nam,
nieeech żyje nam, nieeech żyje nam,
Dygresja nr 6 [ponieważ wszyscy, włącznie z solenizantem zapomnieli już o co chodziło, następują kolejne przewrotne życzenia życia sto lat, przy czym podkreślone zostaje, żeby żył "nam". Tak właśnie rodzi się nepotyzm i korupcja]
W zdrowiu szczęściu pomyślności niechaj żyje nam!
Dygresja nr 7 [na koniec jedyne prawdziwie pozytywne życzenia, aczkolwiek mało kto dotrwał do tego miejsca, oddają się po drodze słodkiemu pijaństwu, lub trzasnąwszy pod stołem oddał ducha]